London Fashion Week #LFW 2017 - NOT so lazy Sunday
NOT so lazy Sunday
Niedziela - nie tak leniwa jak by się można było spodziewać... ;) Po nieprzespanej nocy, prosto z samolotu pobiegłam odebrać zaproszenia, które zostały wysłane pocztą na adres znajomego. Oczywiście po szybkim sprawdzeniu, podobnie jak w poprzednim sezonie okazało się, że jest ich nieco więcej niż te które otrzymałam mailowo. Nie zastanawiając się długo zaktualizowałam plan i pobiegłam na pokazy!
Jak było? Zobaczcie sami! ;)
Fashion Scout - London Fashion Week #LFW 2017
Fashion Scout - London Fashion Week #LFW 2017
Od kiedy tylko zaczęłam planować wyjazd na kolejną edycję Londyńskiego Fashion Week’a wszystko wskazywało na to, że tym razem się nie uda. Dostałam duże zlecenie z terminem nie do ruszenia, akurat na pierwszy dzień pokazów (15.09.2017). Nikt znajomy nie miał czasu, miejsca ani możliwości żeby mnie przygarnąć na te kilka dni, ale bardzo chciałam i w ostatniej chwili wszystko zaczęło układać się w szalony, ale całkiem realistyczny plan.
Kupiłam bilety, postanowione! Z nieba spadła mi Kat Terek, która w momencie kiedy buszowałam po Airbnb w poszukiwaniu pokoju - zaprosiła mnie do znajomych na Facebooku. Zwykle przyjmuję do znajomych osoby, które znam, ale była 2:00 w nocy i siedziałam jak zwykle nad zdjęciami i milionem innych spraw a powiadomienie wyskoczyło w decydującym momencie. Dzięki Kasiu! :)
Termin lotu ustaliłam tak, by zdążyć na pierwsze pokazy w niedzielę. Dlatego po całym dniu na planie, ekspresowym pakowaniu i 1,5 h snu byłam w drodze na lotnisko. To jak najlepiej ubrać się na podróż, by prosto z samolotu biec prosto na pokazy powinno być pewnie dokładnie przemyślane… Jednak przygotowany zestaw wcisnęłam do walizki i chwyciłam w ostatniej chwili przedłużoną katanę z Reserved, ciepły sweter, który w ten chłodny poranek w Londynie uratował mi życie, włożyłam do plecaka, kapelusz zabrałam w rękę, tak by nie ucierpiał w walizce i w drogę! ;)
Typowy scout albo nawet zwyczajny Polski harcerz… ;) Ważne, że wszystko się udało, bo życie pisze dla nas własne scenariusze!
flower Chef x Piotr Dębski - backstage
Wspomnienie gorącego lata i sesji z seksowną playmate roku - Angelą Olszewską i pięknymi kwiatami od flower Chef'a. Sportowy duch walki przeplatany z delikatnością kwiatów i ognistym temperamentem modelki fotografował z zapałem Piotr Dębski.
Efekty już niebawem! :)
photo: Piotr Dębski
model: Angela Olszewska
styling: Ewa Michalik
fashion designers: Local Heroes, Mar.ska, Lily Zeal, Shameless, Yeah Bunny, plispliz, Moschino, Nike
flowers: flower Chef

Diligent - cover story for The Alchemist Magazine
Diligent - cover story for The Alchemist Magazine
photo: Andrew Tarnawczyk
models: Ania Sikorska, Julia Zatylny / MILK
make up & styling: Ewa Michalik
fashion designers: Diligent, Caprice
models: Ania Sikorska, Julia Zatylny / MILK
make up & styling: Ewa Michalik
fashion designers: Diligent, Caprice
Talia - lookbook & campaign a/w 2017/18 backstage
TALIA Płaszcze i Kurtki - lookbook & campaign a/w 2017/18 backstage
photo: Kasia Balicka
model: Justyna Gołębiowska / MILK
make up & hair: Patryk Nadolny
Mimo początkowych przeciwności losu i małych problemów organizacyjnych udało nam się poskładać wszystko w spójne story. Nieprzerwany ciąg zbiegów okoliczności i pogoda - na całe szczęście niespójna z prognozami sprzyjały nam na planie. Zapowiadane od rana burze, wstrzymały się do wieczora a na czas sesji, zamówione wcześniej słońce towarzyszyło nam w wirze pracy! :)
Prawdziwe życie stylisty to istna siłownia albo cygański tabor - jak kto woli... ;)
Patryk, który pierwotnie miał zajęty termin i mógł nam tylko przygotować rano Justynę do sesji - pojechał z nami, bo okazało się, że ma równocześnie zdjęcia za ścianą! Natomiast kolidująca z naszym planem rezerwacja, była sprawką Dominiki Śnieg, która również poprosiła mnie o stylizacje dla modela do testów. Tylu przypadkowych powiązań nigdy bym się nie spodziewała! :)
Everyday Green / Stylowe Inspiracje Alei Bielany
Dopiero początek września a za oknem jesień! Mam nadzieję, że to tylko chwilowe i lato jeszcze wróci.. Tymczasem we współpracy z Aleją Bielany, na chłodniejsze dni przygotowałam propozycję codziennej stylizacji. Nieprzemijającym trendem kolorystycznym, który doskonale sprawdza się w casualowych stylizacjach jest militarna zieleń. Zależnie od fasonu może przybierać różnorodny charakter, jednak zazwyczaj kojarzona jest z codziennością.

Do klasycznej parki i czarnych spodni z przetarciami z Reserved wybrałam ciepły jasnobeżowy sweter z ozdobnym haftem z H&M. Dla utrzymania tonacji postawiłam na zamszowe adidasy w podobnym odcieniu zieleni. Zrezygnowałam z biżuterii a jako mocny akcent wykorzystałam małą torebkę w kolorze słonecznej żółci.
















































